suplementy diety

- Dorotko kochana, jakiż dziwny sen dziś miałam. – Powiedziała Aniela podnosząc kartkę, która wypadła jednej z klientek Sklepiku. -Śniło mi się, że usłyszałam w radio, iż Piotruś nie żyje. Cały czas jestem roztrzęsiona.  Nie mogę znaleźć sobie miejsca, mam wrażenie, że straciłam kogoś bliskiego. Doprawdy sentymentalna się zrobiłam na starość. To wszystko było takie dziwnie realistyczne. Czułam się jak osoba, która stoi obok i jedyne, co potrafi zrobić to nagrywać zajście zamiast pomóc. Swoja drogą strasznie przeraża mnie dzisiejsza znieczulica. Teraz ważniejsze jest udokumentowanie wypadku aniżeli doraźna pomoc. Albo nagrywanie starszych pijanych osób tylko po to by się z nich pośmiać. A ogrom tych ludzi pije właśnie, dlatego, że nie jest im do śmiechu. Nie rozumiem świata. Nie raz nachodzą mnie myśli, że jednak nie pasuję do teraźniejszości i to już nie chodzi o to, że się starzeję i nie nadążam za nowinkami. Technologie jestem jeszcze jakoś w stanie ujarzmić, ale ludzkiej głupoty, zaślepienia dobrami doczesnymi i braku empatii ogarnąć już nie dam rady.

- Widzę, kochana, że nie masz dziś najlepszego dnia. Niestety to się nazywa choroba cywilizacyjna i nie ma na nią lekarstwa.

- co się tyczy lekarstwa to spójrz co znalazłam. Same suplementy diety i słodycze. Kogo to może być? Aniela rozejrzała się po sklepiku w poszukiwaniu właścicielki zguby– pani Krysiu czy to przypadkiem nie pani lista zakupów? –oooh, rzeczywiście musiałam ją upuścić jak szukałam siatki w torebce. Dziękuję bardzo, pamięć już nie ta, a tu mam same najpotrzebniejsze rzeczy. Pokończyły mi się magiczne tabletki. Bo wie pani, ostatnio tak reklamują te tabletki na wątrobę, cholesterol, oczy a przede wszystkim na odchudzanie, że postanowiłam sama je wypróbować. Na samo pozbycie się sadełka biorę 3 różne medykamenty, ale jakoś efektów jeszcze nie widzę. Zastanawiam się czy to nie zwykłe nabijanie ludzi w butelkę?

- rozumiem, że trzyma pani przy tym dietę, uprawia gimnastykę i pije dużo wody?

- Dorotko, kochana no ja nie po to tyle pieniędzy na te mikstury wydaję żeby jeszcze do tego dokładać swojej pracy! Bez przesady. Po co komu ćwiczenia jak ja w domu mam tyle do zrobienia, że czasu brak na cokolwiek. A zresztą seriale same się nie oglądną. Już młoda nie jestem, kości bolą, czekolada woła z szafki. Chociaż muszę się pochwalić, że ostatnio na diecie byłam. Fakt, faktem tylko dwa dni. No może jeden, w każdym bądź razie cały dzień nie jadłam. Nadprogramowo, w sensie, nie podjadałam. Mówię wam kobiety jak nic schudłam ze 3 kg , niestety wieczorem to mnie taki głód dopadł, że „ Na Wspólnej” nie słyszałam tak mi w brzuchu burczało. Nie poddałam się podstępnemu głodowi oo nie! Trzymałam się postanowienia. Do 12 w nocy siedziałam jak na szpilkach i tylko czas odliczałam, jak w Sylwestra, normalnie!

- A po cóż to, jeśli można wiedzieć? – podpytywała Dorota

- Co za pytanie?! No jak to, po co. O 12 zaczyna się już nowy dzień, więc śniadanie się człowiekowi należy jak psu buda. Jak tylko wciągnęłam 4 kanapki, wypiłam herbatkę, do tego ugotowałam jajko, bo wiadomo dietetyczne, to ze spokojnym sumieniem położyłam się spać. Na drugi dzień z bólem żołądka i wątroby się obudziłam. Pewnie to jajko jakieś niedobre było. Usłyszałam w reklamie o tych tabletkach i uznałam, że nie ma się co katować.

- Za moich czasów, to na dolegliwości wątrobowe piło się Zioła. Niech no ja sobie tylko przypomnę co tam było..owoc dzikiej róży,liść mięty pieprzowej,ziele bylicy pospolitej,ziele ostrozenia liść brzozy i korzeń arcydzieła to wymieszać zaparzyc i pić*albo ostorsept. Na odchudzanie ocet jabłkowy. Ale co ja się znam.

- Brawo, jestem z ciebie dumna, pamięć na stare lata jednak ci nie szwankuje. – -Miećka? Co ty tu robisz? Jak to? Dlaczego? Skąd do licha? – potok słów wypłynął z ust Anieli po tym jak zobaczyła swoją przyjaciółkę z dawnych lat. – Myślałam, że już nigdy cię nie zobaczę. Cholera znowu ryczę! – kobiety rzuciły się sobie w ramiona raz się śmiejąc a raz płacząc ze szczęścia. – Idź już Anielo do domu- powiedziała Dorota widząc jak wiele radości sprawiło starszej pani odnalezienie jej bratniej duszy.- A panią , pani Krysiu zapraszam w do nas w przyszłym tygodniu na herbatę. Miecia jest znaną zielarką i na pewno doradzi pani jak wspomóc organizm ziołami a nie koniecznie sztucznymi środkami.

 

 

wg.dr.Ożarowskiego/ dziękuję Beacie za podzielenie się jej tajemną ziołową wiedzą

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>