świąteczne zamieszanie

- Padam z nóg. Ledwo żyję! – Żaliła się Malinowska do właścicielki osiedlowego Sklepiku.

- Co się dzieje, pani Heniu? – zapytała Aniela, która pomagała nowej przyjaciółce w prowadzeniu biznesu.

- Ah, pani Anielko kochana. Niech się pani cieszy, że nie musi pani już tego wszystkiego ogarniać. Od tygodnia nie robię nic innego tylko sprzątam, myje okna, wymyślam menu na nadchodzące święta. Dwa dni przed świętami zaczynam gonić po sklepach i stoję w kilometrowych kolejkach. Przecież w niedzielę sklepy zamknięte. Następne dwa dni to gotowanie. Co tam gotowanie, ja jeszcze w międzyczasie muszę być ochroniarzem! Gdybym tylko choć na chwilę odwróciła wzrok to by się Stary do kiełbasy dorwał. A musi pani wiedzieć, że ja wszystko sama przygotowywuję. A jaaaak. Boczuś, wędlinki, biała, 3 babki, dwa mazurki, sernik, ze 4 rodzaje sałatek a do tego chlebuś. Zakwas na żurek dwa tygodnie wcześniej wstawiam. Mój mąż to z 8 żołądków ma. I ja to sama, samiuteńka przygotować muszę. A nie daj panie jak teściowa z wizytacją przedświąteczną zajedzie. Wtedy to dopiero cuda się dzieją. Nie mam pojęcia jak ta kobieta to robi. Już od progu nim buty ściągnie, zaciąga powietrze w nozdrza i wykrzykuje:

- Oho, boczek nie ma odpowiedniej ilości majeranku ,w Mazurku babie i serniku wyczuwam zakalca. A kto to widział żeby żurek na takiej kiełbasie gotować? Mój Tadzinek, synuś kochaniutki, malusieńki nie zje byle czego. – jeszcze coś tam gada, ale ja już jej nie słucham. Każdy kto Tadka zna wie, że do małych to on nie należy, a poza tym on zje wszystko byleby było tego dużo i pod wódkę pasowało. To jeszcze nie wszystko. Naoglądała się teściówka tych durnych programów w telewizji i test białej rękawiczki przeprowadza. Oczywiście muszę przy tym wysłuchać kolejnej porcji bzdur i wyrazów zachwytu dla Magdalenki spod 8. Gdyby mnie Tadziu nie poznał to była by teraz Mamusią pani Doktór a nie zwykłej księgowej. Cała sytuacja trwa z godzinę. Wypije kawę, poględzi pomarudzi, naje się tych „paskudnych” rzeczy poczym pójdzie narzekać jaką to ma okropną synową. Eeeeeeh, a  tak w ogóle to niech sobie pani wyobrazi Anielo kochana, że nigdzie nie mogę znaleźć porządnego koszyczka do święcenia. W tamtym roku rączka odpadła od mojego i muszę poszukać nowego. Małego przecie nie kupie. Musi się dużo zmieścić, żeby się sąsiadom pokazać. Znów pokaz mody będzie i koszyczkowych dóbr. Wiadomo, że każdy, każdemu do środka zagląda! Trzecią pożyczkę już wzięłam żeby na nic mi nie zabrakło. Co prawda w tym roku sami święta spędzamy, ale nigdy nie wiadomo czy kto niezapowiedziany nie przylezie.

- To teściowej nie będzie? – zapytała Dorota, kasując kolejny koszyk zakupów.

- Naszczęście nie. W tym roku postanowili z teściem polecieć w ciepłe kraje, by nie musieć się niczym przejmować. Niby zmęczona jest po tylu latach życia. Niech leci, będzie spokój.

Córka Doroty stała nieopodal i przysłuchiwała się rozmowie, składając jakieś ulotki. W pewnym momencie nie wytrzymała i podeszła do Heni.

- To w takim razie kto to wszystko zje? Tyle pani kupuje i gotuje, a jak coś zostanie to co pani z tym zrobi?

- Jak to co? Połowę zamrożę a resztę wyrzucę.

- To może dołączy pani do naszej świątecznej zbiórki? To pomysł babci Anieli. W świąteczny poniedziałek zaraz po mszy ustawimy stoły na naszym osiedlu. Każdy kto może niech przyniesie coś do jedzenia. Nikt wtedy nie będzie głodny a i samotne osoby będą mogły zasiąść z kimś do stołu. Niech w ten świąteczny czas nikt nie będzie sam. Poza tym o to chodzi w tych świętach. By się dzielić nie tylko dobrą nowiną, że Pan Jezus Zmartwychwstał ale też iść w ślady pana Jezusa i podzielić się jedzeniem. Bo czasami przez tą gonitwę świąteczną zapominamy, o co w tym wszystkim chodzi. Możemy na panią liczyć?

- Jasne! Będę na pewno! Wesołych Świąt i do zobaczenia w poniedziałek.

 

Kochani życzę Wam i sobie tego, byśmy mieli choć chwilę czasu na zadumę, refleksję i radość. Świętujmy zatem! Smacznego jajka, mokrego dyngusa i Miłości!

 

Kasia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>